Faworki czyli chrust

Faworki czyli chrust

Trwa karnawał, więc najwyższy czas upiec faworki. To moje pierwsze podejście do tych ciastek. Korzystałem ze sprawdzonego, tradycyjnego przepisu na ciasto tłuczone z dodatkiem śmietany. Faworki wyszły całkiem smaczne: kruche i chrupiące. 

Wykorzystałem przepis z blogu: domowe-wypieki.pl 

Składniki:


300 g mąki pszennej t 450
4 żółtka
1 łyżka octu 6%
0,5 łyżeczki cukru
0,5 łyżeczki soli
5 kopiatych łyżek kwaśniej śmietany 12 %
olej do smażenia
cukier puder do posypania

Mąkę wymieszać z cukrem i solą. Dodać żółtka, spirytus i śmietanę. Zagnieść na jednolitą masę. Następnie przełożyć ciasto na blat i zbijać drewnianym wałkiem ok. 10- 15 minut. (Należy uderzać wałkiem w ciasto rozpłaszczając je, po czym ponownie zwinąć i znów zbijać wałkiem. Dzięki zbijaniu ciasto będzie jednolite, elastyczne, a po usmażeniu kruche i z dużą ilością bąbelków).
Ciasto rozwałkować porcjami cieniutko na blacie posypanym lekko mąką. (Ważne jest, aby blat podsypywać, jak najmniejszą ilością mąki. Ciasto oczekujące na rozwałkowanie należy przykryć ściereczką, żeby nie obsychało). Ciasto pokroić najpierw na paski o szerokości ok. 3- 4 cm, następnie na prostokąty lub równoległoboki o długości ok. 9- 10 cm. (Ja robię na oko tak, aby faworki ładnie wyglądały;)). Każdy kawałek naciąć w środku i przez nacięcie przeciągnąć jeden koniec.
Faworki smażyć na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na złoty kolor. Wyjmować łyżką cedzakową i osączyć na ręczniku papierowym z tłuszczu. Gdy ostygną posypać grubo cukrem pudrem.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty